reklama

09 października 2018

Prezydent Borowiak odpowiada Beacie Kawce

Prezydent Borowiak odpowiada Beacie Kawce

Prezydent Łukasz Borowiak, po raz pierwszy od kilku miesięcy, odniósł się do zwolnienia Beaty Kawki z funkcji kierownika artystycznego Teatru Miejskiego w Lesznie. Zrobił to kilka godzin po konferencji prasowej aktorki, która ujawniła m.in. treść smsa, jakiego dostała od prezydenta. Zdaniem Borowiaka, cała sprawa ma związek z kampanią wyborczą. Prezydent poinformował także, że złożył do Prokuratury Rejonowej w Lesznie zawiadomienie o możliwości popełniania przestępstwa przez Beatę Kawkę i był już w tej sprawie przesłuchiwany.

We wtorek Beata Kawka zwołała w Lesznie konferencję prasową, na której tłumaczyła, jak to się stało, że została zwolniona z pracy w Teatrze Miejskim. Relację czytaj tutaj.

Była kierownik artystyczna ujawniła także treść smsa, jakiego dostała wiosną od prezydenta Łukasza Borowiaka. Tak to opisywała dziennikarzom:

- 11 maja, w piątek, w późnych godzinach wieczornych, na mój służbowy telefon przyszedł SMS od prezydenta miasta Leszna Łukasza Borowiaka z zapytaniem, czy prawdą jest, że zamierzam żądać od niego znacznej kwoty pieniężnej w zamian za poparcie go w wyborach samorządowych. Zdumiona odpowiedziałam, zgodnie z prawdą, że to jest aberracja.

Wieczorem do sprawy zwolnienia Beaty Kawki odniósł się prezydent. Jego zdaniem, został zaatakowany przez aktorkę mimo, że pozew jaki złożyła ona w Sądzie Pracy jest przeciwko teatrowi, a nie przeciwko prezydentowi Leszna.  

To treść oświadczenia prezydenta Łukasza Borowiaka, które opublikował na swoim profilu na facebooku:

Szanowni Mieszkańcy Leszna i Regionu!

W związku z dzisiejszym atakiem na moją osobę przez Panią Beatę Kawkę, muszę jednak zabrać w tej sprawie głos.

Zapewne wielu z Państwa zastanawiało się dlaczego starałem się dotychczas nie odnosić do bezpardonowych ataków na moją osobę, których w ostatnim czasie dopuszczała się Pani Beata Kawka i niektórzy kandydaci na Prezydenta Miasta Leszna, którzy chcieli i nadal chcą wykorzystać sprawę Teatru Miejskiego w Lesznie do kampanii politycznej. Argumenty, które mnie powstrzymywały były dwa.

Po pierwsze, sprawa Teatru leżała i leży mi głęboko na sercu i nie chciałem uczynić Teatru i spraw z nim związanych przedmiotem kampanii wyborczej, tak jak niektórzy moi kontrkandydaci.

Po drugie, niestety nie mogłem tego uczynić ze względów prawnych, gdyż w ostatnim czasie złożyłem w zawiadomienie do Prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez Panią Beatę Kawkę polegającego na bezprawnym nakłanianiu mnie do zmiany Dyrektora Teatru i powołaniu ją na stanowisko Dyrektora Teatru-wbrew przepisom prawa.
Jak wszyscy Państwo doskonale wiecie ujawnianie przez świadka materiałów z postępowania karnego bez zgody Prokuratury jest naruszeniem prawa.
Tym niemniej jednak w dniu 5 października 2018 r. na wezwanie Prokuratury, złożyłem zeznania, gdzie szczegółowo odniosłem się do całej sprawy.
Na dzień dzisiejszy dysponentem moich zeznań jest Prokuratura Rejonowa w Lesznie, która prowadzi postępowanie karne.

I na koniec Szanowni Państwo.
Zdziwienie moje budzi fakt, iż Pani Beata Kawka odwołała się do Sądu Pracy w Lesznie, gdzie stroną jest Teatr Miejski.
W tej sprawie również jestem jedynie świadkiem, ale nie założyła żadnego postępowania sądowego przeciwko Prezydentowi Miasta Leszna, którego dziś na półtora tygodnia przez zakończeniem kampanii wyborczej - zaatakowała.

Wszystkim czytelnikom tego wpisu pozostawiam odpowiedź na pytanie, która droga jest słuszna oraz jakimi motywami kieruje się Pani Beata Kawka.
Bo jak inaczej nazwać dzisiejszą konferencję?

Pozdrawiam
Łukasz Borowiak

lm, Fot. Archiwum leszno24.pl