reklama

12 stycznia 2018

Niepełnosprawność w filmie

Niepełnosprawność w filmie

Wojciech Otto, dyrektor  Instytutu Filmu, Mediów i Sztuk Audiowizualnych Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu był gościem Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Lesznie. 

PWSZ rozpoczął cykl Integracje Akademickie, w ramach których odbywają się wykłady otwarte. Mogą w nich uczestniczyć nie tylko studenci, ale także uczniowie.

Wykład, który odbył się w czwartek mówił o obliczach niepełnosprawności w polskim filmie.

- Dokument jest bardziej obecny w tej tematyce, ale jest sporo polskich filmów fabularnych, o których warto wspomnieć - powiedział nam W. Otto.

Autor wykładu uważa, że postrzeganie niepełnosprawności było różne. Filmy bliższe naszym czasom nie są nasiąknięte stereotypami, tak jak filmy starsze.

W. Otto w swoim wykładzie cofnął się do produkcji, które powstawały od zakończenia II wojny światowej do czasów współczesnych, obrazując to przykładami z polskiej kinematografii. 

A w jaki sposób są postrzegane osoby niepełnosprawne? W. Otto dobrze wie, bo od wielu lat zajmuje się tą tematyką. Obecnie jest związany z leszczyńskim Stowarzyszeniem Na Rzecz Osób Niepełnosprawnych Nasz Dom - Nasz Świat.

- Im osoby starsze tym bardziej nasiąknięte pewnymi stereotypami. Osoby młodsze są otwarte, bo  mają kontakt z niepełnosprawnością - tłumaczył W. Otto. - Jeśli jest niewiedza, pojawia się strach. Znika gdy poznamy osoby niepełnosprawne, tworzą się relacje przyjaźni.

Wśród polskich produkcji filmowych, które warto obejrzeć ze względu na pokazanie prawdziwego oblicza niepełnosprawności, W. Otto wymienił m.in. "Chce się żyć" w reżyserii Macieja Pieprzycy, "Lęk wysokości" Bartosza Konopki czy "Kochankowie" Rafała Skalskiego. 

(jrs)

Fot. Justyna Rutecka-Siadek