reklama

14 września 2018

Lotnisko wraca do miasta Leszna!

Lotnisko wraca do miasta Leszna!

Po dwóch latach sporów i miesiącach ciężkich negocjacji lotnisko w Lesznie wraca do miasta. - Wykonaliśmy ciężką pracę - mówi prezydent Łukasz Borowiak i nie kryje zadowolenia. Porozumienie, jakie samorząd podpisze z Aeroklubem Polskim oznacza, że to wyjątkowe miejsce będzie mogło się rozwijać.

O tym, że spór o lotnisko został zakończony, informowaliśmy na portalu leszno24.pl już rano. Cytowaliśmy wtedy fragmenty komunikatu, jaki ukazał się na stronie internetowej Aeroklubu Polskiego. Zobacz tutaj. I zapowiadaliśmy, że więcej informacji podamy po południu, po specjalnie zwołanej konferencji prasowej prezydenta Łukasza Borowiaka.

Na spotkaniu z dziennikarzami obecne były osoby, które brały udział w negocjacjach z Aeroklubem Polskim - wiceprezydent Adam Mytych, wiceprezydent Piotr Jóźwiak, pełnomocnik prezydenta ds. lotniska Michał Graczyk oraz Mateusz Weber, kierownik Centrum Informacji Turystycznej.

Spór z Aeroklubem Polskim o lotnisko trwał dwa lata. Szansa na porozumienie pojawiła się dopiero, gdy prezesem Aeroklubu Polskiego został Jerzy Makula.

- Nowy zarząd AP stwierdził, że tak dalej być nie może, że na lotnisku nic się nie dzieje, że trzeba wreszcie odblokować ogromny potencjał tego miejsca i stworzyć warunki do uprawiana sportów lotniczych. Była wola na porozumienie, szczegóły musieliśmy dopracować - tłumaczy wiceprezydent Mytych.  

- Negocjacje trwały pół roku. Dlaczego tak długo? Bo konflikt zaszedł już tak daleko, że trzeba było dużo czasu, aby przygotować jedno porozumienie i uregulować w nim wszystkie sprawy lotniska w Lesznie - mówi Michał Graczyk.

- Rozmowy były bardzo trudne, ale nam przyświecał jeden cel - takie rozwiązanie sprawy, które przyczyni się do rozwoju lotniska - dodaje prezydent Łukasz Borowiak. Przypomniał, że w ciągu tych minionych dwóch lat dwa razy podejmowano próbę odwołania go z urzędu, a inicjatorem tych działań był były prezes Centralnej Szkoły Szybowcowej Aeroklubu Polskiego. - Były próby zastraszania mnie, abym nie zajmował się lotniskiem. To były jedne z najcięższych chwil w całej mojej karierze zawodowej - podkreśla. 

O przygotowanym porozumieniu prezydent Borowiak mówi wprost: - To jeden z najważniejszych momentów w historii Leszna po roku 1989.

Co zakłada porozumienie miasta z Aeroklubem Polskim?

Jest dość obszerne, ale jego podstawowe założenia są takie, że samorząd odzyska od AP prawo do władania zarówno miejską częścią lotniska - to 21 ha terenu, gdzie znajdują się zabudowania: hotel, hangary, tunel aerodynamiczny oraz płytą - to 104 ha już na terenie gminy Święciechowa. Rocznie miasto będzie płacić gminie Święciechowa 17.000 zł z tytułu wieczystego użytkowania. Zyska za to na opłatach od podmiotów prowadzących na lotnisku działalność gospodarczą.

Porozumienie przewiduje także, że Aeroklub Leszczyński dostanie od AP murowany hangar o wartości 800.000 zł.

Finansowa wartość umowy też jest znana. Samorząd zapłaci Aeroklubowi Polskiemu 4 mln zł netto. To będą raty rozłożone na trzy lata: - 2 mln zł w roku 2019 oraz po 1 mln zł w latach 2020 i 2021. Skąd taka cena? To wartość budynków, poniesionych przez AP nakładów i potencjalna utrata korzyści z tytułu ich najmu.

Porozumienie mają podpisać prezydent Łukasz Borowiak, prezes AP Jerzy Makula oraz przedstawiciel Centralnej Szkoły Szybowcowej AP. Wcześniej konieczna jest zgoda Rady Miejskiej. Radni będą o tym debatować na sesji 26 września. Jeśli porozumienie zostanie podpisane prezydent chce, aby lotniskiem zarządzała spółka prawa handlowego, w której 100 procent udziałów będzie mieć samorząd Leszna. 

- Miasto jest gwarantem dla podmiotów prywatnych, że mogą na lotnisku inwestować - podkreśla Łukasz Borowiak. Już wiadomo, że jednym z pierwszym zainteresowanych jest przedsiębiorca prowadzący hotel na lotnisku. Chce go wyburzyć i postawić nowy.

lm, Fot. L. Matuszewska