reklama

15 grudnia 2018

Działo się w Trapezie

Działo się w Trapezie

Do ostatniej sekundy ważyły się losy sobotniego meczu koszykarzy Jamaleksu Polonii 1912 Leszno z Polfarmeksem Kutno. Gospodarze wygrali 86:84.

Goście, których prowadził doskonale w Lesznie Jarosław Krysiewicz, postawili polonistom bardzo twarde warunki. Trafili aż 11 "trójek", czym mocno napsuli krwi gospodarzom. Po pierwszej kwarcie wygrywali 22:18, a do przerwy było 47:45 dla nich.

Dopiero w trzeciej kwarcie, po rzutach 2+1 Radka Trubacza, naszym koszykarzom udało się wyjść na prowadzenie 64:63. Przed ostatnią odsłoną był jednak remis 66:66. Emocji nie brakowało do samego końca. W czwartej ćwiartce kibice ponieśli swoim dopingiem Polonię, która utrzymała miano niepokonanej we własnej hali. W tym sezonie leszczyńscy koszykarze grali w Trapezie już siedem razy i odnieśli komplet zwycięstw.

- Tak ta liga wygląda, każdy może w niej wygrać z każdym i próbkę tego mieliśmy dzisiaj w Lesznie. Kutno to jednak bardzo dobry zespół, dobrze broniący, który potwierdził to na naszym parkiecie - powiedział trener Łukasz Grudniewski.

Punkty zdobyli: Trubacz 16, Chanas i Kaczmarzyk po 14, Milczyński 12, Mroczek-Truskowski 11, S. sanny 9, Stawiak 8, Kutta 2, M. Sanny 0.

(ceg), Fot. archiwum