reklama

09 stycznia 2019

Czy będzie zarzut za nie udzielenie pomocy?

Czy będzie zarzut za nie udzielenie pomocy?

Mieszkanka Leszna i mieszkaniec Lipna, których zwłoki znaleziono w ostatnich dniach, zmarli w sposób naturalny. Co jednak może grozić byłemu mężowi kobiety?

Przypomnijmy, zwłoki 66-letniej mieszkanki Leszna znaleziono w poniedziałek po godz. 17 w jednym z mieszkań w kamienicy przy ul. Niepodległości. W związku z tą śmiercią policja zatrzymała byłego męża kobiety.

Sekcja zwłok wykazała, że 66-latka zmarła w sposób naturalny, zatem nie przyczynił się do tego ani jej były mąż ani inne osoby. Prokurator rozważa jednak postawienie mężczyźnie, który był w mieszkaniu w chwili śmierci 66-latki, zarzutu nie udzielenia jej pomocy. To jednak ewentualny scenariusz prokuratorskiego postępowania. W myśl art. 162 Kodeksu karnego, do 3 lat pozbawienia wolności grozi za nie udzielenie pomocy człowiekowi znajdującemu się w położeniu bezpośredniego niebezpieczeństwa utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, jeśli takiej pomocy można udzielić bez narażenia siebie na niebezpieczeństwo.

W doprowadzeniu do śmierci 50-letniego mieszkańca Lipna też nie brały udziału osoby trzecie. Jego zwłoki znaleziono przed jedną z posesji w tej miejscowości, na osiedlu Prymasa Tysiąclecia - przed domem sąsiada. Sekcja zwłok wykazała, że mężczyzna zmarł w sposób naturalny.

Przeprowadzono także sekcję zwłok 39-letniej mieszkanki Leszna, która kilka dni temu wyskoczyła z balkonu mieszkania na piątym piętrze wieżowca przy ul. Grunwaldzkiej. Nie było to jej mieszkanie. Nieoficjalnie wiemy, że do tego bloku i tego lokalu kobieta weszła pod pozorem zrobienia zdjęć miasta z wysokości. Sekcja zwłok została przeprowadzona po to, aby ustalić, czy raczej potwierdzić, że było to samobójstwo, a nie tragedia z udziałem innych osób. Na tej podstawie prokuratura wykluczyła udział osób trzecich w śmierci kobiety.

J.W. Fot. archiwum