reklama

07 listopada 2018

14-latek zginął na przejściu dla pieszych. Nieoświetlonym.

14-latek zginął na przejściu dla pieszych. Nieoświetlonym.

Tragedia pomiędzy Włoszakowicami i Bukówcem Górnym - na nieoświetlonym przejściu dla pieszych zginął 14-letni chłopiec potrącony przez samochód.

Do wypadku doszło na gminnej drodze pomiędzy Włoszakowicami i Bukówcem Górnym. Dodge kierowany przez 22-letnią mieszkankę gminy Włoszakowice najechał na oznakowanym przejściu dla pieszych prawidłowo przechodzącego przez niego 14-letniego mieszkańca Bukówca Górnego. Chłopiec szedł z kolegą, rówieśnikiem. Ten zdołał uniknąć najechania przez samochód.

Czternastolatek zmarł na miejscu wypadku, mimo reanimacji powadzonej najpierw przez policję i strażaków, następnie przez załogę karetki pogotowia ratunkowego. Na miejscu tragedii był prokurator.

Miejsce, gdzie doszło do wypadku to formalnie obszar zabudowany - ulica, która ma nawet swoją nazwę, Jana Wańskiego. Tak naprawdę jednak to ciemna, nieoświetlona droga wzdłuż pól. Cóż z tego, że jest na niej oznakowane przejście dla pieszych, skoro nieoświetlone. To kompletne nieporozumienie i skandal. Na wybudowanie przejścia pieniędzy starczyło, na jego oświetlenie już nie. Teraz zapewne ktoś zadecyduje i zamontuje oświetlenie. Jak to w Polsce, dopiero po tragedii. Na oświetlenie lub doświetlenie takich (zwłaszcza) lub innych przejść dla pieszych można uzyskać duże dotacje z MSWiA w ramach programu Razem Bezpieczniej im. Władysława Stasiaka (montowane są elementy odblaskowe w jezdni, lampy LED-owe, pasy są malowane specjalną farbą, montuje się dodatkowe oznakowanie). Wystarczy chcieć się o to zwrócić.

J.W. Fot. KMP Leszno.